czwartek, 12 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 7

- Stary co ty kurwa robisz?! Pojebało cię?! – wrzasnął ktoś do Hazzy. Biegłam i nic nie widziałam, ponieważ cały czas łzy ciekły mi strumieniami po policzkach. Nagle przewróciłam się. Nie wstawałam tylko leżałam na ulicy i płakałam. Ktoś podbiegł do mnie. Zobaczyłam, że to był Niall.
- Boże ty krwawisz – powiedział i wziął mnie na ręce. Przez całą drogę do domu płakałam w jego ramię. Gdy już byliśmy w moim domu Niall opatrzył mi kolano. Była to dość duża rana. Ja cały czas płakałam, ale nie z powodu kolana tylko złamanego serca. Niall mocno mnie przytulił i tkwiliśmy tak jakieś 20 minut. W końcu uspokoiłam się i zasnęłam.
OCZAMI NIALLA
Jane zasnęła więc ją zaniosłem do pokoju. Była taka spokojna jak spała. Nie wiem jak Harry mógł jej coś takiego zrobić. Zszedłem na dół do salonu.
- Będę musiał odwołać dzisiejszą randkę – pomyślałem. Nie minęło 10 minut i do domu przyszli Zayn, Louis, Liam, Danielle, Eleonor i Lilly.
- Co się stało? – zapytała Lilly
- Harry to świnia – powiedziałem przez zaciśnięte zęby. Jane jest moją przyjaciółką, więc jest dla mnie ważna.
OCZMI HAZZY
Gdy zobaczyłem przed drzwiami Jane strasznie się zdenerwowałem, bo zrobiłem cos głupiego.
- Cześć – odezwała się Jane, uśmiechając do mnie.
- O hej. Co ty tu robisz? – zapytałem
- Przyszłam do domu i zobaczyłam, że cię nie ma, więc poszłam na spacer i spotkałam… - nie dokończyła, bo przerwała jej Caroline.
- Kocie kto to nam przeszkodził? – zapytała. Popatrzyłem na Jane, a ona miała łzy w oczach.
- Ty świnio! Jak mogłeś?! Z nami koniec! – wykrzyczała i pobiegła gdzieś. Nie wiadomo skąd pojawił się Niall i widział dość dużo, żeby wiedzieć co się stało.
- Stary co ty kurwa robisz?! Pojebało cie?! – wykrzyczał i pobiegł za Jane. Widziałem jak Jane upada, chciałem pobiec do niej, ale Caroline mnie zatrzymała:
- Nie mów, że pobiegniesz za tą gówniarą.
- Nie mów tak o niej! – wrzasnąłem - ja ją kocham! A ty wypierdalaj z tond! Wypierdalaj z mojego życia! Nie pozwolę abyś mi je zniszczyła!
- Nie gadaj, że ci nie było dobrze! Sam nie raz do mnie przychodziłeś, bo ta suka ci nie dała dupy! To była strata czasu na takiego gówniarza jak ty! – powiedziała i wyszła. Zacząłem się szybko ubierać. Wybiegłem z domu. Zacząłem szybko biec w stronę domu mojego i Jane. Z czasem zacząłem zwalniać zastanawiając się czy nie dać jej trochę czasu. Wróciłem do swojego domu i zacząłem wszystko demolować co miałem pod ręką.
OCZAMI JANE
Obudziłam się i byłam w pokoju. Dopiero teraz zdałam sobie, że kolano bardzo mnie boli. Zobaczyłam się w lustrze i byłam cała napuchnięta i rozmazana od płaczu. Postanowiłam wrócić do Polski i zacząć wszystko od nowa. Szukałam numeru taty i do znalazłam. Wybrałam numer i zadzwoniłam.
ROZMOWA
- Halo tata? – zapytałam
- Dobry wieczór ty jesteś Janina? – zapytał kobiecy głos
- Tak, mogę rozmawiać z tatą? – poprosiłam
- Przykro mi kochanie, ale twój tata… nie żyje – powiadomiła mnie kobieta
- Jak to nie żyje? – zapytałam przez łzy
- Miał zawał serca. Przykro mi.
- Że co? – zapytałam płacząc
- Bardzo mi przykro, w sobotę jest pogrzeb.
- Ale kim pani jest?
- Jestem… byłam jego narzeczoną – powiedziała, a głos się jej załamał.
Rozłączyłam się i zaczęłam płakać, ale cicho, bo wiedziałam, że moi przyjaciele są na dole. Wzięłam portfel, telefon zostawiłam i wyszłam na balkon.
****************************
Jak obiecałam sa 4 komentarze jest 7 rozdział. Wiem, że was stać to może dacie 8 komentarzy? Jak będzie 8 to będzie nowy rozdział. Życzę miłego czytania.

13 komentarzy:

  1. boskie :* masz talent dziewczyno ;d opowiadanie czyta sie tak lekko i straaasznie szybko ;d jednym słowem super :)
    Zapraszam do komentowania u mnie
    http://69-imagination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne czekam na dalszą część :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochanie jesteś boska )
    Masz żebys mne już w szkole nie meczyla ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sie nie moge doczekac nastepnej czesci!

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz talent!Świetnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę piszesz świetnie !! czekam na następny rozdział:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super :)czekam na następny rozdział i więcej Jane i Hazzy mam nadzieje że się pogodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super czekam na kolejny rozdział. Zapraszam też na mojego bloga piszę o Niall:)

    OdpowiedzUsuń
  9. boże :D
    wszystko jej sie wali !
    modle sie żeby nie wracała do Polski tylko została z Haroldem <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Super opowiadanie! Jaki niegrzeczny chłopiec z Harolda ;D

    OdpowiedzUsuń