wtorek, 10 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 6

30 MINUT PÓŹNIEJ
OCZAMI NIALLA
Ale jestem głodny! Kiedy ten wywiad się skończy? Jadłem aż 35 minut temu! Umieram! Błagam niech ktoś coś rzuci mi do jedzenia!
-Niall! – zawołał Liam
- No co? – zapytałem
- Jak się czujesz po wizycie w Irlandii? – zapytała Greta
- A, no tak, super było się spotkań z rodziną, ale trudno się rozstać – powiedziałem.
30 MINUT PÓŹNIEJ
- Nareszcie koniec. – pomyślałem. Zobaczyłem na widowni moją przyjaciółkę Claudię. Wziąłem talerz kanapek i poszedłem do niej.
- Hej Claudia! – zawołałem jedząc druga kanapkę
- O Niall. Cześć i smacznego. Gdzie ty to wszystko mieścisz? – zapytała
- Szczerze, to sam tego nie wiem – zaśmiałem się. Claudia to miła, blond włosa dziewczyna. Jest niższa ode mnie i to jest plus, bo lubię ją przytulać.
- Yyy słuchaj masz jutro wolny wieczór? – zapytałem
-Jutro? Tak mam – uśmiechnęła się
- Może poszlibyśmy do kina?
- Serio? Jasne – odparła
- To będę po ciebie o 19:00 – oznajmiłem
– To do zobaczenia – powiedziała i pocałowała mnie w policzek.
OCZAMI HAZZY
Zszedłem ze sceny i od razu poszedłem do Jane. Mocno ją przytuliłem i obdarowałem namiętnym pocałunkiem. Dziewczyna zdziwiona popatrzyła na mnie.
- Mówiłem ci, że tak będzie i bez ciebie nie dam rady.
- Wow, że tak się wyrażę – powiedziała – zaskakujesz mnie coraz bardziej.
Po wywiadzie wszyscy poszliśmy do restauracji. A później do kina. O godzinie 19:00 byliśmy z Jane już w domu. Od razu poszedłem do łazienki się wykapać. Gdy myłem włosy jak zwykle szampon napłynął mi do oczu.
- Ałaaaaaaa! – wrzasnąłem na całe gardło – Pomocy!!! Ałaa!
OCZAMI JANE
Leżałam na łóżku i przeglądałam twittera na moim laptopie. Nagle usłyszałam krzyk Hazzy z łazienki:
- Ałaaaaaaa! Pomocy! Ałaaa!
- Boże co się stało? – zapytałam podchodząc do drzwi
- Błagam pomóż! Chodź tu! – krzyknął
- Ale ty jesteś nagi!
- Właź i mi pomóż! Ałaa!
- Dobra ide – powiedziałam wchodząc – co się stało? – zapytałam patrząc na loczka stojącego pod prysznicem. Starałam się nie patrzeć poniżej pasa, ale to było trudne.
- Ratuj! Moje oczy! – powiedział
- Ale co oczy? – zapytałam
- Szampon wleciał mi. Pomóż, szczypie ała..
- Najpierw załóż bokserki – powiedziałam i się odwróciłam do Harrego plecami.
- Już. – powiedział. Odwróciłam się i na szczęście je miał.
- Właź pod ten prysznic – powiedziałam i sama tam weszłam
- Uuu będziemy się razem kąpać?- zapytał
- Zamknij się i zniż trochę – rozkazałam. Odchyliłam mu głowę, aby patzrył w sufit.
- Teraz trzymaj oczy otwarte – powiedziałam i odkręciłam wodę.
- Ałaa to też boli – zajęczał Harold
- Co z ciebie za cienias? – zapytałam
- Ja ci dam cieniasa! – krzyknął i zaczął mnie lać wodą
- Ej!! – krzyknęłam. On zamknął kabinę, a woda dalej się lała. Pocałował mnie namiętnie, i rzekł:
- Zawsze o tym marzyłem. O pocałunku w deszczu.
- Ale to jest prysznic, a nie deszcz.
- Musisz psuć mi tą piękną chwilę? – zapytał
- Tak. I jak już nie ma szamponu?
- Nie. Uratowałaś mnie. Moja bohaterka.
- A to chyba powinno być na odwrót, ale dobra – powiedziałam i wyszłam z pod prysznica. Zobaczyłam się w lustrze i byłam cała rozmazana.
- Widzisz co mi zrobiłeś? – zapytałam pokazując na makijaż.
- Też Cię kocham! – krzyknął
- To mój tekst! – wrzasnęłam i zamknęłam drzwi do łazienki za sobą.
PO 20 MINUTACH
- No ile można? Muszę to zmyć – wrzasnęłam na loczka wychodzącego z łazienki
- I tak pięknie wyglądasz – rzekł.
Sądzę, że zaczynałam coraz większe i mocniejsze uczucie czuć do niego. Może się w nim zakochałam? Tak jakby już w nim jestem zakochana…
NASTĘPNEGO DNIA
Obudził mnie budzik. Była 7:00. Musiałam iść dzisiaj do szkoły. Zwlekłam się z łóżka i poszłam do łazienki. Ubrałam się i zeszłam do kuchni cos zjeść. Na stole czekały na mnie kanapki. Zdziwiona rozejrzałam się, ale nikogo nie było, a Harry dalej spał. Żeby się upewnić, że to nie Hazza poszłam do pokoju. Loczek wychodził zaspany z łazienki.
- Dzień dobry – rzekł całując mnie
- Cześć, to nie ty? – zapytałam
- Ale co ja?
- No te kanapki.
- A to jednak ja – powiedział i się uśmiechnął
- Ale kiedy je zrobiłeś jak spałeś?
- Wstałem wcześniej. Nie będziesz głodować. Ty nigdy nie jesz śniadania, to ci zrobiłem, a teraz chodź musisz to zjeść i zrobię ci do tego gorące kakao – odparł
- Wow dziękuję – powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
Zjadłam 2 kanapki i poszłam do szkoły. W szkole było nudno jak zwykle, ale zdziwiło mnie, że więcej ludzi uśmiecha się do mnie i mówi „Część”. Wcześniej byłam niezauważalna. Wróciłam do domu, a Hazzy nie było. Postanowiłam się przejść na spacer. W parku spotkałam Liama i Nialla.
- Część wam – przywitałam się
- O Jane, hej – przywitał się Liam
- Siemka mała – odezwał się Niall
- Nie wiecie może gdzie jest Harry? W domu go nie ma. – powiedziałam
- Harry poszedł do swojego starego domu po parę rzeczy – oparł Liam
- O dzięki. – oparłam i poszłam. Zatrzymałam się i odwróciłam na pięcie do chłopaków – A możecie mi powiedzieć gdzie to jest?
- Yyy no – powiedział zdziwiony Niall
- To jest tutaj za rogiem księgarni na lewo, prosto i drugi dom po prawej.
- Dzięki. To cześć. – pożegnałam się
- Pa – powiedzieli naraz zdziwieni.
Kiedy byłam już przed domem loczka zadzwoniłam do drzwi i czekałam, aż ktoś mi otworzy. Drzwi się otworzyły, a w nich stanął zdenerwowany Harry. Nie miał koszulki na sobie, a spodnie miał rozpięte.
- Część – przywitałam się
- O hej. Co ty tu robisz? – zapytał niespokojny
- Przyszłam do domu i zobaczyłam, że cie nie ma, więc poszłam na spacer i spotkałam… - nie dokończyłam, bo usłyszałam kobiecy głos za nim:
- Kocie kto to nam przeszkodził? – zapytała starsza od niego o jakieś 15 lat kobieta. Stanęłam jak wmurowana, a łzy napłynęły mi do oczu.
- Ty świnio! Jak mogłeś?! Z nami koniec! – wykrzyczałam przez łzy i pobiegłam w przeciwnym kierunku niż przyszłam.
******************
Dośc długi rozdział jak na mnie. Mam do was pytanko wolicie właśnie takie bardziej cenzuralne czy dac bardziej pikante? No nie dam az takiego jak moja psiapsiuła hah ja az taka nie jestem. Wiem miałam dac jutro ale nie mogę wytrzymać. Błagam komentujcie jak będą minimum 4 kimentarze to będzie 7 rozdział. Licze na was i jak cos chicałybyście w tym opowiadaniu to piszcie;)
Pozdro;)
PS: Komentujcie, bo sie zastrzele i żeby więcej wejśc było.

6 komentarzy:

  1. wszystko jest świetne piszesz super i tak dalej :D pozdro

    OdpowiedzUsuń
  2. super :) masz talent naprawde :) czekam na kolejne i nie moge sie doczekac co bedzie sie dalej działo :)
    wpadnij do mnie gdzie jest nowy rozdział
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Pisz dalej. Kocham cie dziewczyno. Nie moge sie doczekac nastepnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie:D czekam na 7 rozdział xD

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja pierdole zajebisty rozdział i czekam na nn :p

    OdpowiedzUsuń
  6. dawaj cenzuralne i pikantne :D
    jakie chcesz :D
    ja wole bardziej sexowne hahah xd
    ale niech Harry będzie razem z Jane !!!
    proszę :(

    OdpowiedzUsuń