niedziela, 3 marca 2013

ROZDZIAŁ 56 CZ.2

Dziewczyna położyła kurczaka na stole i podała mi wino, abym je otworzył.
- I z jakiej to okazji? – zapytałem
- Z okazji przeprosin – uśmiechnęła się i podała mi kieliszki
- Jakich przeprosin? Za co?
- Za to, że nieraz mam takie humory, że nie da się ze mną wtrzymać, a ty dalej jesteś, i takie tam – zarumieniła się
- Jak każda kobieta masz humorki, a ja je nawet lubię – zaśmiałem się i podałem jej kieliszek. Pokroiliśmy kurczaka i zaczęliśmy jeść.
- Chciałam wznieść toast, za mojego mega sexownego narzeczonego – powiedziała Jane i podniosła kieliszek z winem
- A ja chciałem wznieść toast za piękną i również bardzo, ale to bardzo seksowną przyszłą panią Styles – stuknęliśmy delikatnie szkła
- Smakowało panie Styles? – zapytała blondynka wstając z miejsca
- Och było to bardzo wyśmienite pani Styles – przyciągnąłem ją do siebie tak, że usiadła mi na kolanach – Bardzo za tobą tęskniłem kiedy nie było cię przy mnie, wiesz?
- Teraz wiem, ja też umierałam z tęsknoty za tobą – zaczęła bawić się moimi loczkami i mnie pocałowała.
- A jak tam Kristen? – zapytałem zaciekawiony
- Nijak, zapytałam o najważniejsze rzeczy i poszłam. A wiesz jak ona się do mnie zwróciła? Bezczelna powiedziała do mnie „córciu” – powiedziała lekko oburzona – Odezwał się w niej instynkt macierzyński po tylu latach.
- Może naprawdę postanowiła cię odzyskać?
- Może, a no właśnie jutro przyjdzie do nas z tym swoim mężulkiem na obiad. Zaprosimy też naszą paczkę nie chce się czuć nieswojo – poinformowała mnie
- To trzeba będzie coś ugotować dobrego – zacząłem się zastanawiać, jaka potrawa może być na taki obiad. Dziewczyna wstała i wzięła 2 talerze.
- Pomogę ci – również wstałem
- Nie, siadaj. Sama chcę posprzątać – puściła do mnie oczko. Nie wiem dlaczego, ale jej uległem i z powrotem usiadłem. Narzeczona skierowała się w kierunku kuchni. Jej tyłek tak apetycznie wyglądał w tej sukience. Ona cała wyglądała apetycznie, nie wiem czy to przez sukienkę, czy przez to, że po prostu jej pragnę. Jej śliczny tyłeczek zniknął mi z pola widzenia. Po jakiejś minucie z powrotem ujrzałem kwiecistą sukienkę. Posłałem promienny uśmiech mojej dziewczynie i znowu wpatrywałem się w ten tyłek. W końcu dziewczyna wzięła ostatnie naczynia ze stołu. Kiedy zniknęła za drzwiami kuchni nie mogłem się powtrzymać i ruszyłem za nią. Piękność stała przy zlewie z zamiarem mycia naczyń. Podszedłem do niej i zakręciłem wodę. Dziewczyna spojrzała na mnie zdezorientowana. Przyciągnąłem ją do siebie i zacząłem namiętnie całować. Sama zaczęła oddawać pocałunki. Rozpiąłem jeden guzik mojej koszuli, ale postanowiłem, że lepiej będzie jak Jane się nimi zajmie. Pocałunki stawały się coraz namiętniejsze i dziksze. Zaczęliśmy wirować po całej kuchni nie przestając się całować. Razem obijaliśmy się o każdy możliwy mebel w pomieszczeniu. Błądziłem po jej plechach szukając zapięcia od sukienki. Dziewczyna uśmiechnęła się lekko przez pocałunek i wzięła jedną z moich dłoni umieszczając ją pomiędzy swoimi piersiami. To tam właśnie znajdowało się zapięcie od jej ubrania. Wysadziłem ją na blat, który znajdował się na środku pomieszczenia. Powoli przesuwałem suwak zamka. Poczułem jak dziewczyna majstruje przy moich guzikach od koszuli. Rozpięła chyba dwa i straciła do nich cierpliwość. Mocno szarpnęła moją koszulę i usłyszałem jak odlatują od niej guziki. Zaśmiałem się lekko, ponieważ ona była tak samo napalona jak ja. Ściągnąłem moją błękitną koszulę i gdzieś ją wyrzuciłem i z powrotem zacząłem rozpinać jej sukienkę. Zamek był już w pełni rozpięty, wiec Jane na chwile się oderwała ode mnie i podniosła ręce do góry na wznak, żebym ściągnął z niej odzież. Na sobie miała seksowaną, czerwoną, koronkową bieliznę.
- To dla mnie? – zapytałem pomiędzy całusami
- No chyba nie dla mnie – odparła przyciągając mnie do siebie. Miała tylko jednego buta więc go jej ściągnąłem i też wyrzuciłem. Nachyliłem się nad nią masując jej udo i składając krótkie całusy od szyi, pomiędzy biustem, przez brzuch aż doszedłem do majtek. Ciśnienie w moich spodniach znacznie wzrosło. Poczułem szarpania przy spodnich. Jane odpinała mój pasek. W końcu się z nim uporała i zabrała się za spodnie. Również je rozpięła i przyciągnęła mnie do siebie. Zrzuciłem z moich bioder przeszkadzające i krępujące ruchy materiał. Blondynka błądziła dłońmi po moich plecach i brzuchu. Jedna jej dłoń dostała się pod moje bokserki i złapała za moje dorodne przyrodzenie. Jęknąłem cicho prosto w usta mojej sympatii, co jej dawało jeszcze większą satysfakcję. Zaczęła wykonywać powolne ruchy w prawo, w lewo, górę, dół. Już miałem się dobierać do jej stanika kiedy zabrzmiał dzwonek do drzwi.
- Harry idź otwórz – powiedziała odrywając się ode mnie
- Ale ja nie chce, ja chce ciebie – odparłem wbijając się w jej malinowe usta
- A jak to coś ważnego? Nie bój się nigdzie ci nie ucieknę, ani nie stracę ochoty na baraszkowanie z tobą – zaśmiała się i wyciągnęła swoją dłoń z moich bokserek
- No dobrze, pójdę – pocałowałem ją i schyliłem się po moje spodnie. Szybkim ruchem wsunąłem je na biodra i byle jak zapiąłem. Jeszcze raz pocałowałem moją dziewczynę i wyszedłem z pomieszczenia kierując się do drzwi. Wyjrzałem przez małą szybkę, aby zobaczyć kto to przyszedł w tak nieodpowiednim momencie. Otworzyłem drzwi.
- Hej, słuchaj masz ten taki film, jak on się nazywał? O „Stay Alive” – powiedział Lou
- Może byście przyszli do nas razem z Jane – zaproponował Zayn
- Po pierwsze : nie macie telefonów? Macie po 3 sztuki tak trudno zadzwonić? – zapytałem
- Chcieliśmy sobie zrobić spacerek, a coś ty taki poddenerwowany? – zapytał Li
- Bo przychodzicie w nie właściwym momencie – odparłem.
Kumple zlustrowali moje ciało, a ich wzrok zatrzymał się na wypukłości w miejscu mojego krocza. Byłem także trochę spocony, więc nie trudno było zgadnąć co to za nieodpowiednia chwila.
- Ołłłł nie odpowiednia chwila – powiedział Lou wyciągając swojego iPhona. Wycelował obiektywem we mnie i zaczął mi robić zdjęcia. Zaraz w jego ślady poszedł Zayn.
- Ej wam to się już kurwa do reszty nudzi? – zapytałem
- No i dlatego przyszliśmy do ciebie po film – odparł mulat patrząc w swój telefon
- Dobra, nie sądziłem, że kiedyś to do was powiem, ale w tej chwili wypierdalajcie. – powiedziałem, a ci wybuchli śmiechem
- Słyszałeś co on powiedział? – śmiał się Liam
- Dobra nara leszcze – sam się zaśmiałem i zamknąłem drzwi. Jeszcze chwile patrzyłem czy poszli. Na szczęście nic im więcej nie odwaliło i poszli sobie do domu. Głęboko odetchnąłem i wróciłem do kuchni. Blondynka leżała na blacie bawiąc się swoimi włosami.
- Już jestem – oznajmiłem i w paru krokach pokonałem dystans, który nas dzielił. Od razu wbiłem się w jej usta. Dziewczyna oplotła mój tułów nogami i mnie do siebie przyciskała. Ściągnąłem spodnie i znowu zacząłem ją całować. Obsypywałem pocałunkami jej słodką szyję i jednocześnie próbowałem odpiąć jej stanik. Po jakimś czasie mi się udało. Zsunąłem z niej jeszcze majtki, a z siebie bokserki i oboje byliśmy nadzy. Wspiąłem się na blat i znalazłem się nad moją dziewczyną. Ja i mój „Harry junior” nie mogliśmy już dłużej czekać. Rozszerzyłem zgrabne nogi Jane i w nią wszedłem. Postanowiłem trochę ją podenerwować, więc nic nie robiłem tylko się na niej położyłem. Niebieskooka spojrzała na mnie zdezorientowana.
- Dlaczego nic nie robisz? – zapytała
- A tak nie możemy poleżeć? – odparłem
- No! Harry! Ja tu liczyłam na seks, a nie na leżenie z chujem w cipie! No! – sama starała się ruszać swoimi biodrami, ale pod moich ciężarem było to nie możliwe. Zaśmiałem się i podniosłem się na rękach. Zacząłem rytmicznie ruszać moimi biodrami. Sprawiało mi to ogromną przyjemność, jak i mojej dziewczynie. Oboje zaczęliśmy jęczeć w niebogłosy. Wbiłem swoje usta w jej i oboje wydawaliśmy z siebie dźwięki wprost do naszych ust. Oderwałem się od ust dziewczyny i przyśpieszyłem.W końcu czułem, że jestem już blisko, ona chyba też, ponieważ jej błękity zaszły mgłą. Wkrótce jej ciało wygięło się w łuk, a u mnie nastąpił wytrysk. Zmęczony wyszedłem z niej i położyłem się obok blondyny. Oboje głośno oddychaliśmy. Delektowaliśmy się tymi dźwiękami.
- To był nasz najlepszy seks – powiedziałem
- Też tak uważam – odparła – Kocham cię – delikatnie mnie pocałowała.
- Ja ciebie też – przytuliłem ją do siebie.
Leżeliśmy tak jeszcze trochę, gdy zauważyłem, że Jane powoli przysypia. Delikatnie ściągnąłem jej dłoń z mojego torsu i zszedłem z blatu. Dopiero teraz zobaczyłem jaki bałagan narobiliśmy. Wszędzie leżały ciuchy, buty i bielizna. Sukienka Jane wisiała na jednej z rączek od półki, a moja koszula wpadła do zlewu. Zaśmiałem się cicho i skierowałem wzrok na moją ukochaną. Tak ślicznie wyglądała jak spała. Nie wiedziałem, że z niej taka tygrysica. Delikatnie włożyłem ręce pod jej plecy i nogi. Dziewczyna otworzyła oczy.
- Co się stało? – zapytała
- Nic kochanie się nie stało, tylko pomyślałem, że wygodniej i cieplej będzie spać w naszym łóżku – odparłem kierując się z nią w stronę schodów. Jane wtuliła się we mnie. Wszedłem do naszej sypialni i położyłem ją delikatnie na łóżku i sam położyłem się obok niej. Blondwłosa miała otwarte oczy.
OCZAMI JANE
Harry wyniósł mnie na górę, ale mi jakoś się ode chciało spać.
- Nie jesteś już śpiąca? – zapytał brązowowłosy przeczesując moje włosy
- Nie, jakoś mi się ode chciało, wole sobie z tobą poleżeć – pocałowałam jego dłoń
- Jane, ja cię przepraszam – powiedział loczek
- Ale za co mnie przepraszasz? – zapytałam
- Za to, że kiedyś cię zdradziłem… Ja naprawdę nie wiem dlaczego to zrobiłem. A jak ty wtedy powiedziałaś, że z nami koniec to cały świat mi się zawalił. Nie wyobrażałem sobie życia bez ciebie. Gdybyś mi wtedy nie wybaczyła to ja nie wiem co by teraz ze mną było… Naprawdę nie wiem, jesteś dla mnie wszystkim, a wtedy jak pomyślałem o tym, że cię starciem na zawsze, że mogę cię już więcej nigdy nie zobaczyć… - rozpłakał się. Byłam trochę w szoku. Pierwszy raz widziałam jak mój chłopak płacze. Dla mnie też nie był to łatwy temat, tak samo jak dla niego. Przytuliłam go do siebie.
- Ciii – próbowałam go uspokoić
- Gdybyś ty mi wtedy nie wybaczyła… - zaczął więcej płakać
- Cii Harry nie płacz. Wybaczyłam ci, już jestem z tobą i będę na zawsze. Na dobre czy na złe – głaskałam go po włosach.
- Tak bardzo cię przepraszam – wtulił się we mnie
- Może i wtedy cię nie nawiedziłam, ale dalej cię kochałam. – podniosłam jego głowę, tak aby patrzył na mnie.
- Ja chciałem biec za tobą, ale ona mi nie pozwoliła. Wygoniłem ją z domu i chciałem biec za tobą, ale bałem się – po jego policzku popłynęła kolejna łza. Pocałowałam go w ten kawałek policzka, na którym znajdowała się ta łza jednocześnie zabierając ją.
- Zapomnij już o tym, teraz już wszystko jest dobrze. Jestem z tobą i zawsze będę – zapewniłam go.
Oboje wtuleni w siebie po pewnym czasie zasnęliśmy.
NASTĘPNEGO DNIA
Rano obudziły mnie promienie słoneczne, padające na moją twarz. Loczek jeszcze spał. Nachyliłam się nad nim i go pocałowałam. Poczułam przyjemne ciepło na moich nagich plecach.
- Dzień dobry – powiedziałam uśmiechając się
- Dzień dobry – odparł zaspanym głosem oddając całusa
-Co chcesz na śniadanie? – zapytałam
- Dzisiaj ja robię, ty robiłaś kolację.
- Taka mała kolacyjka, jeszcze trzeba będzie po niej pozmywać, bo wczoraj pewien przystojny i napalony facet mi przeszkodził – powiedziałam podnosząc się
- Ale ta pani nie zaprzeczała – zaśmiał się łobuzersko
- A co biedna miała zaprzeczać? Już nie mogła się wybronić – wstałam owijając się pościelą
- Sama prowokowała. – odparł.
Weszłam do łazienki z zamiarem wykąpania się.
Wyszłam z kabiny i okryłam się ręcznikiem. Dokładnie wysuszyłam moje ciało i rozczesałam włosy. Wyszłam z pomieszczenia i zabrałam bieliznę, spodenki, żółtą bokserkę i wróciłam do łazienki. Ubrałam się i wysuszyłam włosy. Zrobiłam lekki makijaż i byłam gotowa. Wyszłam z pomieszczenia.
- To co chcesz na to śniadanie? – zapytałam loczka
- Ja zaraz pójdę i zrobię – odparł wstając
- Tosty? Naleśniki? Płatki z mlekiem? Jajecznicę? Kanapki? – posypało się menu.
************************
Hej wam!! Wiem, ze długo czekałyście, ale no wreszcie sie doczekałyście! Po 3 miesiącach w końcu mam neta! Haha żegnaj średniowiecze;D No i ten mam nadzieje, że sie wam będzie podobało;D Dziś krótko i jeszcze raz bardzo was przepraszam;))
PS. przepraszam za literówki;)

27 komentarzy:

  1. Zajebiste jak zwykle <3 zapraszam do siebie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Jestem pozytywnie zaskoczona, bo zwykle po tych 50 rozdziałach fabuła zaczyna się ciągnąć jak jakaś guma, bohaterowie w kółko robią to samo, a tu tak nie jest! Czekam z niecierpliwością na kolejne rozdziały :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne *.* Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie mogłam sie doczekać . Czyhałam i czyhałam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny jest.!
    Uwielbiam jak piszesz.! <3
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny <3 Jak zwykle z resztą, nie no kedy nn?

    Zapraszam do siebie : http://iloveyousomuch-lullaby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. BOsko!!!!!Mam nadzieję , że będziesz dodawać częściej?OLa:p

    OdpowiedzUsuń
  8. [SPAM]
    Kątem oka dostrzegasz jakiś niepożądany ruch. Nie powinno tu być nikogo. Jesteś już przy posesji Hekate Hall - ośerodka dla dzieci nocy. Nikt poza uczniami i personelem nie może zobaczyć budynku. To miejsce nie istnieje dla zwykłych śmiertelników. Chyba, że…
    Zaczynasz uciekać. Jesteś za wolna, za wolna… Dopadnie cię. Zginiesz. Łowcy nie mają litości. Zaciskasz mocno pięści, przygotowując się na najgorsze, ale wciąż biegniesz. Najszybciej jak potrafisz.
    Dopadasz do bramy w tym momencie, w którym czyjeś silne ramiona oplatają cię w pasie. Mogłoby wydawać się to pieszczotą, gdyby nie siła i zamiar napastnika. Nienawidzisz być bezbronna, ale taka właśnie jesteś. Wołasz o pomoc, błagasz o cud, bo tylko on cię może uratować.
    Nadchodzi... Wiadomo kto wygra - nie masz szans. Za chwilę potomek Draculi wykona na Tobie ostateczny wyrok...

    Serdecznie zapraszam Cię na bloga: http://shadow--of--memories.blogspot.com/
    Opowiadanie z One Direction, którzy wcielają się w rolę wampirów i wilkołaków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. swietnie <333333333

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham twojego bloga...!!! Czekam na następny!!!
    I jak zawsze fantastyczny...xxxxxxxx

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem tylko jedno słowo:
    KOCHAM.!♥
    http://foreverbewithyou-opowiadanieo1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. "Jej tyłek tak apetycznie wyglądał w tej sukience" XD rozwaliło mnie to XDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  13. Super!! Zapraszam do mnie !! :Dopowiadaniakarolina-onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział! Czekam na następny! Zapraszam na nowy rozdział na http://dream-love-friendship.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. SZACUNEK! To mnie rozwaliło: - "No! Harry! Ja tu liczyłam na seks, a nie na leżenie z chujem w cipie! No!" Hahahah. Dobrze, że masz neta. Chyba do mnie średniowiecze zawita, bo coś się internet zacina ciągle i czasami go nie ma. W tamtym roku było tak samo, a potem przez 2 miesiące neta nie było

    OdpowiedzUsuń
  16. @Ania Niepowiem no mnie też to po prostu powaliło huehuehue
    a tak wgl to rozdział boski i czekam na kolejny! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. hahahahhahahahah @Ania masz racje ;D To było po prostu boskie xd śmiałam się jak głuuupia xd
    genialne jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  18. http://opowiadankoz1d.blogspot.com/ - Masz genialny blog! tutaj podałam mój link nie jest tak dobry jak twój jest dopiero 8 rozdziałów za niedługo bd 9 niestety nie mam czytelników.Prosze przeczytaj i skomentuj :) Zapraszam wszystkich ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. http://emilly-collins.blogspot.com/ zapraszam gorąco do nowo powstałego opowiadania! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super blog :D
    Bardzo mi się podoba cały :)

    Zapraszam, piszę o 1 D :)

    http://one-direction-story-by-my.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Haha nieły rozdział! czekam na kolejny!

    http://www.onedirection-ola-and-ashley.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedy kolejny rozdział ? czekamy z niecierpliwoscia !!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy kolejny rozdział? BEAUTY STORY! Wiele opowiadań teraz już tak jak mówi Rainbow Rose ciągnie się jak guma. U ciebie jest inaczej. ŚWIETNE OPOWIADANIE!

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny!Każdego dnia wchodzę i paczę czy już jest kolejny!Jak ja kocham twoje opowiadanie jesteś zajebista!!Czekam nn!!Życze mnóstwo weny

    OdpowiedzUsuń
  25. http://moze-to-nie-bajka.blogspot.com hej zapraszam na mojego bloga, dopiero zaczynam więc miło by było gdybyś zajrzała ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. JPR!Masz talent!
    Zapraszam do mnie!
    http://industrious-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń