wtorek, 19 marca 2013

ROZDZIAŁ 60 CZ.2

- Czy pan wiedział, że pańska narzeczona spodziewa się dziecka? – zapytał
- Co pan powiedział? Przesłyszałem się? – zapytałem z niedowierzaniem
- Dziś wyniki z badania krwi wyszły jednoznacznie. – powiedział.
Chyba zbladłem, bo mężczyzna zaproponował, żebym usiadł i podał mi kubek z wodą.
- Ja nic… ja nic nie wiedziałem.
- Za 15 minut weźmiemy Jane, na badanie USG. Ale nie wiadomo jaki to jest tydzień i w jakim stanie jest płód. Ta operacja mogła być dla niego śmiertelna. A jeśli narzeczona brała wcześniej tak silne leki, to dziwie się jak ten płód dalej żyje. Ale też nie wiem jak to jest możliwe, żeby ze wcześniejszych badań nic nie wyszło.
- Ja będę tatą – powiedziałem dalej w szoku.
- Dobrze, niech pan już wraca do narzeczonej – zaśmiał się.
Jeszcze chwilę tam siedziałem i się zastanawiałem , jak mam o tym powiedzieć Jane. A co jak ona już to wiedziała? Nie to nie możliwe. Nie naraziła by maleństwa na takie coś. Powoli zacząłem się kierować w stronę pomieszczenia gdzie była Jane. Stanąłem w progu. Miałem łzy w oczach, ale to były łzy wzruszenia. Uśmiech z jej twarzy od razu zniknął.
- Boże co się stało?! Coś z Niallem? – zapytała przestraszona.
Ja nic jej nie odpowiedziałem i tylko usiadłem na stołeczku.
- No powiedz coś wreszcie! – domagała się jakichś wieści.
- Jane… chyba będziemy musieli przerobić pokój gościnny – uśmiechnąłem się
- Ale jak? Po co? Nie rozumiem. – potrząsnęła głową
- Jane będziemy rodzicami.
- Co? Jesteś w ciąży?! – wypaliła
- Nie! Ale ty jesteś! – przytuliłem się do niej. Dziewczyna zastygła w bezruchu. Odkleiłem się od niej i spojrzałem na nią. Była w szoku tak jak ja.
- O mój Boże, tylko nie to! Harry ja cię przepraszam. Ja ci zniszczyłam karierę! O mój Boże! – chwyciła się za obandażowaną głowę
- Co? Nie. Co ty mówisz? Ja jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi! Mam kobietę, którą kocham i będę miał z nią dziecko! To najwspanialsza rzecz jaka mogła mnie spotkać! – mówiłem wymachując rękami we wszystkie strony. Dziewczyna znowu była zszokowana.
- Naprawdę? – zapytała z niedowierzaniem
- Tak! – krzyknąłem i wbiłem się w jej kolorowe usta. Oderwałem się od Jane i szybko wyciągnąłem telefon. Wybrałem numer Louisa. Dałem na głośno mówiący i czekałem, aż Tomlinson odbierze.
- Halo? – usłyszałem
- Jesteś sam? – zapytałem
- Nie. Jestem w szpitalu u Nialla z wszystkimi, a co?
- Daj na głośno mówiący – prawie krzyknąłem
- Już. – zakomunikował
- Dobra teraz usiądź, bo jak to usłyszysz to się przewrócisz! BĘDĘ TATĄ!! – rozdarłem się na całego
- Co? Ej ludzie słyszeliście będę wujkiem! – zaczął cieszyć się Tommo. Posypały się gratulację.
Skończyłem rozmowę i wpatrywałem się w moją ukochaną. Nic nie mówiłem, po prostu się cieszyłem, że ja Harry Styles będę miał potomka.
- Jane, zabieram cię na badanie USG – do pomieszczenia weszła pielęgniarka
- Już się zbieram - powiedziała uśmiechnięta i przeniosła się na wózek. Pielęgniarka ruszyła korytarzem, a ja za nią. Otworzyła jakieś drzwi i wjechała do środka z Jane. Po chwili wróciła, ale bez dziewczyny.
- Przepraszam – powiedziałem nieśmiało
- Tak?
- Czy ja.. czy ja też tam mogę być? – zapytałem z nadzieją
-Zapytam panią doktor. – weszła z powrotem do środka. – Zapraszam – wpuściła mnie.
Jane już leżała na fotelu. Ja usiadłem koło niej na stołeczku.
- Bo ja ci nie powiedziałem wszystkiego – chwyciłem ją za dłoń – Bo dziecku może coś być, bo ty takie silne leki jadłaś i ta operacja – wpatrywałem się w nią
- Zaraz sprawdzimy, co z państwa maluszkiem – powiedziała kobieta zaledwie po 30.
Rozsmarowała jakiś przeźroczysty żel na brzuchu Jane i przyłożyła aparat. Na telewizorze obok pokazał się obraz. Kobieta zaczęła się w niego wpatrywać. Nagle obróciła ekran w naszą stronę.
-Oto i wasze dziecko – wskazała palcem małą buleczkę. Ze łzami w oczach spojrzałem na Jane. Bliski byłem rozpłakania się.
- Tutaj zaczynają się kształtować powolutku nóżki i rączki – pokazywała na ekranie
- A który to tydzień? – zapytała moja narzeczona
- Po wielkości, sądzę, że jest to 5 tydzień od zapłodnienia. – powiedziała. Dalej trzymała urządzenie przy skórze dziewczyny. Drugą ręką nacisnęła jakiś guzik przy monitorze. Po sali rozbiegł się dziwny dźwięk.
- Słyszycie to? – zapytała. Pokiwałem twierdząco głową.
- To bicie serduszka. Jak na razie dopiero się kształtuje, ale już bije – uśmiechnęła się.
Byłem bliski rozpłakania się. Nie wiem jakie emocje buzowały w moim organizmie, ale na pewno liczne. Moja dziewczyna też wyglądała na wzruszoną. Cały czas ściskała moją dłoń.
- No to na razie na tyle. Nie wiem, czy płód jest zdrowy czy chory, bo dopiero się kształtuje, ale po tak silnych lekach i tej operacji naprawdę się dziwie, że ten płód jeszcze tutaj jest. – powiedziała zabierając urządzenie z brzucha – Teraz kształtują się wszystkie organy i kończyny. Płód jest bardzo wrażliwy. – wytarła papierem żel.
- Co chce pani przez to powiedzieć? – zapytała niebieskooka
- Nie chcę was straszyć, czy coś, ale liczcie się z tym, że ciąża jest zagrożona. A dziecko może urodzić się chore – pomogła wstać Jane.
- I tak je będziemy kochać, prawda? – zapytała patrząc na mnie
- No pewnie! Ja bym tego maluszka nie kochał? – dalej byłem w szoku, że w ogóle będę ojcem. Poczułem wibracje w mojej kieszeni. Wyciągnąłem telefon i spojrzałem na wyświetlacz.
- To moja mama – spojrzałem na Jane
- No odbierz i się pochwal – zaśmiała się.
Bez wahania nacisnąłem zieloną słuchawkę.
- Halo – powiedziałem
- Harry coś się stało Jane? – usłyszałem jej zaniepokojony głos. Wyszedłem na korytarz, aby spokojnie porozmawiać z rodzicielką.
- Mamo Jane miała guza na mózgu, ale już jej to usunęli. A teraz mam inną wiadomość.
- Jaką? Jakieś powikłania są? No synku mów! – zaniepokoiła się
- Będziesz babcią – powiedziałem szczerząc się chyba sam do siebie
- Co? – zapytała sądząc, że się przesłyszała jak inni z resztą
- Będziesz babcią, babciu – powtórzyłem z uśmiechem
- O mój Boże! Pozdrów Jane! Który miesiąc? Dziecko zdrowe? – wypytywała
- 5 tydzień. Już słyszałem bicie serca. Niestety kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy o ciąży Jane brała silne leki, na tego guza i możliwe jest, że dziecko nie urodzi się żywe. Ogólnie ciąża jest zagrożona – dopiero teraz to do mnie dotarło.
- A Jane jak się czuje? – zapytała
- Już lepiej, lepiej. Słuchaj mamo muszę już kończyć. Kocham cię papa – nie czekałem, aż moja rodzicielka mi odpowie tylko się rozłączyłem.
***************************
I jak tego sie spodziewałyście?? Haha lepiej nie pytajcie ile szukałam wiadomości o ciąży w necie;D Może zostanę ginekologiem? Hahaha Dobraa zostawię ten temat;D Mam nadzieję, że rozdział wam sie podobał;P Taki trochę smętny. Z boku pisze moje GG i link do Twittera. Followujcie mnie, bo nie mam co robić na tym twitterze haha;D
Pozdrawiam xoxo

40 komentarzy:

  1. Czy nie spodziewałam się tego, że ona będzie w ciąży ?! Dziewczyno ty chyba jesteś kretynką, ale to jest tak oczywiste, że masakra. Prawie na każdym blogu gdzie jest ponad 40 rozdziałów laska jest w ciąży, więc to jest mało oryginalne.Tak poza tym jak mogłaś szukać informacji w necie o ciąży ?! i że jeszcze będziesz ginekologiem... już współczuje twoim przyszłym pacjentkom.Wież mi nie nadajesz się do tego, bo jeżeli myślisz, że możesz nim być to nie szukałabyś takich PROSTYCH rzeczy na necie.Kolejną sprawa jest fakt, że z rozdziału na rozdział piszesz co raz gorzej... Nie jest to złośliwa uwaga, ale najprawdziwsza prawda. Zacznij się przykładać do tego co robisz, piszesz albo w ogóle nie publikuj...I jeszcze jedno jak Harry mógł się cieszyć, że będzie ojcem skoro nawet nie wiedział czy ten płód jeszcze tam się "znajduję". Tak wgl to on nie musiał być ojcem tego dziecka ... No cóż ale tak już jest z osobami, które nie nadają się do pisania opowiadań lub innego rodzaju prac. Pozdrawiam ~Anonim~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry, ale ja nie szukałam informacji w necie o tym jak ogólnie powstaje ciąża, tylko np. w którym tygodniu zaczyna bić serce dziecka, bo chciałam jak najlepiej. A po 2 to z tym ginekologiem to był żart.

      Usuń
    2. Ciekawe jak Ty byś napisał/a takie opowiadanie!Wszyscy tacy mądrzy w gębie a co do czego dojdzie to już takiej odwagi nie ma co?A skoro TAKA z ciebie mądrala to czemu piszesz z anonima!i czemu oceniasz innych a sama nie piszesz żadnego opowiadania!!!I skoro Ona pisze niby nudno to czemu ma pod każdym postem tyle komentarzy?Wiesz co jak zaczniesz pisac swoje opowiadanie to z chęcią przeczytam!

      Usuń
    3. Ty co piszesz z anonima.! Jesteś jakaś pojebana.?! Masz coś z głową.?!
      Ona pisze zajebiście i jak masz jakiś problem to nie czytaj.! A tak pozatym to jestem pewna, że jej zazdrościsz, bo ty wcale nie umiesz pisac.! + Jesteś taka mądra to czekam na twojego bloga.!
      Pozdrawiam cię fakerem idiotko.! ;)

      Usuń
    4. Zgadzam się z dziewczynami wyżej. Boże jak mi Cię żal człowieku. Jedziesz ją a ciekawe czy sama wiesz chodź część z tego co ona. Po za tym to twoja odwaga musi być Cholernie ogromna skora jedziesz z anonima... ulalal.
      Bardzo ciekawią mnie twoje teksty... oczywiście jeśli wgl potrafisz coś napisać poza takimi żałosnymi hejtami.
      Aż mi cię szkoda...

      Usuń
    5. Odwal się od niej, spróbuj sama napisać i zobaczymy który rozdział będzie miał więcej komentarzy. Jak nie znasz się to nie komentuj dobra ? Jesteś zwykłym wrednym człowiekiem bo nie widzisz, że ktoś się stara, żeby było jak najlepiej. Odpier**l się od niej ! Jak się nie znasz to się nie wpieprzaj. ! Dziękuję. Pozdrawiam.
      ps. Jak ktoś pisze z anonima to jest zwykły tchórz.
      ps2. Kinga nie przejmuj się tym. Masz swoich fanów : *

      Usuń
    6. Wspolczuję Ci bardzo braku poczucia humoru, ale nie musisz przez to krytykować kogoś. Dziewczyna prowadząca tego bloga ma wielki talent i nie pisze co raz gorzej, lecz wręcz coraz lepiej;) Jeżeli masz tupet by pisać takie rzeczy o pracach innych, to pokaż chociaż odrobinę godności, podpisując się swoim imieniem, a nie nickiem, którym podpisuje się każdy.! Pozdrawiam, Katerina;*

      Usuń
    7. Jaki/a odważna/ny z anonima hejtuje :D

      Usuń
  2. Piszesz świetnie i chciałam ci powiedzieć że to jest pierwszy blog który czytałam i który zachęcił mnie do pisania. Niestety zagubił mi się twój adres bloga i nie mogłam go czytać, ale teraz go odnalazłam. Czytałam go jeszcze kiedy była to jeszcze pierwsza część i dziewczyno piszesz super i nie przejmuj się że ktoś ci mówi że się do tego nie nadajesz. Każdy pisze na swój sposób, a twój jest genialny. Ja pisze swoje trzy blogi od niedawna i spotkałam się z wielką krytyką i obraźliwymi słowami ale ignoruje to i nie słuchaj się jak ktoś mówi że z rozdziału na rozdział piszesz coraz gorzej, bo jest na odwrót. Pierwsze rozdziały ci nie wychodziły do końca ale teraz piszesz nieziemsko i twoje opowiadania trzymają w napięciu. Bardzo się ciesze że mogę czytać twoje opowiadania i nie przejmuj się złośliwymi komętarzami. Czekam na następny rozdział. Pozdrawiam Paula xx

    OdpowiedzUsuń
  3. rozdział jak zwykle genialny ! *.*
    szczerze? to rzeczywiście się tego nie spodziewałam,ale cieszę
    się że będą rodzicami ! współczuję trochę Jane.. bo najpierw ta operacja.. teraz ciąża.. musi to wszystko b.przeżywać !
    ale cieszę się ze Harry to dobrze przyjął i mam radochę razem z nim XD
    ogólnie piszesz coraz lepiej! weny,weny,weny ! i dodawaj szybko
    nn :*
    zapraszam do mnie :)
    live-while-we-arre-young.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny i miły rozdział :) nie przejmuj się popierdolonymi hejterami, którzy sami nic nie potrafią stworzyć :) pisz dalej ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiedziałam ! Wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam, że Jane będzie w ciąży. ^^ xD Ale nie spodziewałam się, że to będzie zagrożona ciąża, i że przyszły Styles lub Stylesowa może urodzić się chore, z nawet martwe.. Tego nam chyba nie zrobisz ? Prawda.. ? Czekam na kolejny. ;* Pozdrawiam Pysiak. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. Uhuhuhu ale nowina!!Oby było zdrowe i się urodziło!Ten rozdział jest naprawdę super i taki radosny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam rację :3
    Czekam na kontynuację, jestem ciekawa, co z maluszkiem :3
    Nie waż mi się zabijać małego pana Styles lub pani Styles lub bliźniąt Styles lub trojaczków Styles, czy co to ty tam wymyślisz! :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Taak czułam, że będzie w ciąży od kąd zaczęła wymiotowac.! ;)
    Zaaaaaaaaaaaaaaaaajebisty jak każdy pozatym.! ^^
    Czekam na nexta.!
    Pozdrawiamy Jula i Klaudia ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. No coś tak czułam, że bedzie z ciążą, ale potem całkiem zapomniałam o swoich podejrzeniach, a teraz BUM ;D Harry i Jane zostaną rodzicami...
    Uuuu robi się coraz ciekawiej <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajne TYLKO PROSZE NIECH DZIECKO NIE UMIERA PLEASE!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny rozdzial ! :D Anonimku odwal sie od niej jest swietna ! Pisze fajnie opowiadanie :D Nie hejtuj , nie pdoba sie wypad ! Nie przejmuj sie nia jest super :D Czekam na nastepny :* @gabka17

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG! postarałaś się :D
    świetny rozdział ♥
    czekam na next :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Bosko!!!!OLA:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale te dziewczyny zjechały fanki 1D!!! -,-

    http://beka-z-fanatyczek.blogspot.com/2013/03/analiza-o-erekszyn.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczny rozdział ;)
    Czekam na następny ! :*
    ~Klaudia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie martw się ci co zazwyczaj piszą z anonima nie mają odwagi nic samemu opublikować! Ty piszesz cudownie! Rozdział bardzo fajny! Czekam ma na następny! Zapraszam na mojego bloga http://dream-love-friendship.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimku, jeśli nie podoba ci się to powiadanie jest ZAJEBISTE<3 kocham je <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochaaaaaaaaaaaaaamammmmmmm!!!!!!! <3 <3 <3 hahahaah czekam na opowiadanie tego "anonima" :* :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Super rozdział !! <3

    Zapraszam do mnie ;*

    Pojawił się już 3 rozdział !

    http://www-my-crazy-life.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  20. Nominuję cię do TBBA : D więcej informacji na moim blogu : summerloveofonedirectionblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. diirection-story.blog.pl <- ZAPRASZAM!!! DOPIERO ZACZYNAM! :) MOGŁABYŚ POLECIĆ MOJEGO BLOGA W NASTĘPNYM ROZDZIALE? PROSZĘ! <33

    rozdział jak zwykle świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nominuję Cię do Liebster Award! Szczegóły u mnie: http://hungryeyesdarling.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Dwie nastolatki żyjące w skrajnej rozpuście. Mieszkanki Las Vegas korzystające w pełni z uroków tego miasta. Alkohol, seks i wieczna zabawa.
    http://blaise-georgia.blogspot.com/
    Zapraszamy! :))

    OdpowiedzUsuń
  24. 1dopowiadaniaa.blogspot.com ----> zapraszam :D dopiero zaczynam <3

    OdpowiedzUsuń
  25. hahaha rozwaliłas mnie tym ile czasu szukalas na necie o ciazy. zgon hahah :D rozdzial super, bardzo mi sie podobal (: xoxo zapraszam do siebie http://ifindyourlips.blogspot.com/ http://youngloovers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. [SPAM]
    Jenna Miller, Skylar i Zayn Malik, Jason Dallas i Niall Horan to paczka nierozłącznych przyjaciół uczęszczających do słynnego Yale University w mieście New Haven, części wielkiego obszaru metropolitalnego Nowy Jork. Ci studenci Yale University to rozpuszczone oraz niezwykle mądre i inteligentne dzieci bogatych rodziców, które tolerują wyłącznie swoje towarzystwo. Ich życiem kieruje nauka i imprezy. Z czasem za sprawą miłości wiele spraw się komplikuje.. Przyjeżdża pewna osoba i wiele miesza w relacjach między dawnymi przyjaciółmi.
    Czy nierozłączna paczka z Yale University sprosta przeciwnościom losu? A może ich przyjaźń ulegnie zniszczeniu? Tego wszystkiego dowiecie się czytając naszego bloga.
    http://river-full-of-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Nominowałam Cię do The Versatile Blogger ;*
    Szczegóły na moim blogu : http://beautifullgreeneyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś podziwiałam ten blog... i dalej podziwiam, twoje pomysły, ta kreatywność itp. oczywiście były jakieś niedopatrzenia ale takie drobniutkie. Nie chce cię krytykować bo nie jestem zapewne lepsza ale ten rozdział niezbyt mi się podobał.
    "Nie wiem, czy płód jest zdrowy czy chory, bo dopiero się kształtuje, ale po tak silnych lekach i tej operacji naprawdę się dziwie, że ten płód jeszcze tutaj jest. – powiedziała zabierając urządzenie z brzucha – Teraz kształtują się wszystkie organy i kończyny. Płód jest bardzo wrażliwy. – wytarła papierem żel.
    - Co chce pani przez to powiedzieć? – zapytała niebieskooka
    - Nie chcę was straszyć, czy coś, ale liczcie się z tym, że ciąża jest zagrożona. A dziecko może urodzić się chore – pomogła wstać Jane.
    - I tak je będziemy kochać, prawda? – zapytała patrząc na mnie"

    ostatnia linijka. Co to miało być? Okej to oczywiste, że będą kochać swoje dziecko, ale w prawdziwym życiu tak niema. To tak jakby się cieszyli z tego, że dziecko będzie kaleką! Na serio to oni byliby zrozpaczeni, przecież ich dziecku zagraża życie!!! Naprawde niechce cię obrażać ale wiem że stać cię na więcej i że potrafisz napisać rozdział warty zainteresowania :) I niechce cię obrażać jak anonimek powyżej i na serio masz talent dziewczyno!!! Naprawde wszystkie rozdziały mi się podobają prawie w każdym jest coś rozwalającego XD. Mama nadzieję, że się nie obraziłaś, ja tylko chciałam wyrazić swoją opinię na temat tego jednego rozdziału, reszta jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  29. http://mybodyfailsiamonmykneespraying.blogspot.com/ Girl Band . Zespół składający się z 4 dziewczyn , które zdobyły 1 miejsce w X-factor

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj...jest tyle komentarzyy, że nie wiem co napisać...:) ten blog jest po prostu ŚWIETNY!!!niesamowicie wciągającyy:)

    OdpowiedzUsuń