poniedziałek, 25 marca 2013

ROZDZIAŁ 61 CZ.2

Przed sobą zobaczyłem młodą kobietę. Stała podekscytowana z mikrofonem w ręce, a za nią stał facet z kamerą.
-Nagrywasz? – zapytała go. Ten twierdząco pokręcił głową.
- Czy pobił pan swoją dziewczynę Jane Nowak? – zapytała podstawiając mi mikrofon pod nos
- Przepraszam, ale nie będę odpowiadał na żadne pytania. Jak w ogóle pani się tutaj dostała? Proszę wyjść z tą kamerą – powiedziałem łagodnie
- Czyli przyznaje się pan, że nie trzyma pan nerwów na wodzy? – dalej ciągnęła
- Nie będę odpowiadał na żadne pytania, a teraz niech pani stąd wyjedzie, bo zawołam ochronę. Dziękuję i życzę miłego dnia – odparłem odchodząc.
Poszedłem do bufetu coś sobie kupić do jedzenia i picia. Wróciłem i usiadłem obok łóżka Jane. Nagle poczułem wibracje w mojej kieszeni. Pomyślałem, że to dzwoni mama. Wyciągnąłem telefon i spojrzałem na wyświetlacz. Dzwoniła Eleanor.
- Halo – przyłożyłem telefon do ucha
- Obudził się! Obudził się! – wykrzyczała
- Niall? – zerwałem się na równe nogi
- Tak! Dosłownie przed chwilą!
- Dobra już jadę – powiedziałem rozłączając się.
- Co się stało? – zapytała zaniepokojona Jane.
- Niall… on się obudził. – spojrzałem na nią
- No to co ty tutaj jeszcze robisz?! Szybko jedź do niego! – pogoniła mnie
- Już jadę. Kocham cie. Pa! – pocałowałem ją i jak strzała wybiegłem ze szpitala. Przedarłem się przez tłumy i pojechałem do szpitala, w którym był Nialler.
Wpadłem do budynku i jak najszybciej się udałem do sali Horana. Wszyscy siedzieli w około jego łóżka. Wszedłem w głąb pomieszczenia.
- Niall? – zapytałem
- Harry! – usłyszałem jego radosny śmiech. Podszedłem do przyjaciela i go mocno przytuliłem.
- Ale nam narobiłeś strachu brachu! – powiedziałem
- No co! – zaśmiał się – No i jak tam mały Mr. Styles? – zapytał
- To ty już wiesz?
- Tak! Cieszę się, że będę wujkiem! A jak się czuje Jane?
- Lepiej. Za nie długo sam będziesz mógł ją odwiedzić
- Lekarze powiedzieli, że jak wszystko będzie dobrze, to jutro już mnie wypuszczą – posłał mi ciepły uśmiech
- W końcu wszystko wraca do normy.
NASTPĘNEGO DNIA
OCZAMI NIALLA
Leżałem jeszcze w szpitalu. Lekarze mieli mnie wypisać za jakieś 2 godziny. Leżałem i przeglądałem twittera, aż naglę usłyszałem pukanie. Mój wzrok automatycznie skierował się w stronę drzwi. Stała tam bardzo znana mi osoba, którą sądziłem, że kocham.
- Cześć Niall, mogę wejść? – zapytała Eleanor
- Jasne – podniosłem się do pozycji siedzącej.
- Musimy porozmawiać – powiedziała poważnie
- Też tak sądzę. – odpowiedziałem. Dziewczyna usiadła obok mojego łóżka. Przez chwilę między nami trwała krępująca chwila.
- Słuchaj…
- Niall – powiedzieliśmy równocześnie.
- Mów – dałem jej prawo głosu
- To… to nie może tak być… Ja myślałam, że… że cie kocham, ale to chyba był tylko przelotny romans… Ja kocham Lou i wiesz… Nie chcę go ranić naszą głupotą.
- Też tak uważam. Ja też nie chcę stracić Jess jest dla mnie ważna… Bardzo ważna. Czuwała tutaj przy mnie kiedy leżałem bezwładnie. Mogła mieć mnie w dupie za przeproszeniem, ale ona tutaj ze mną siedziała. Może wcześniej tego nie zauważałem, nie doceniałem jej, ale teraz to się zmieniło. – spojrzałem na brunetkę
- Jessica to naprawdę dobra dziewczyna. Nie strać jej przyjacielu – przytuliła mnie.
- Przyjaciele? – wyciągnąłem w jej stronę dłoń
- Przyjaciele – uścisnęła mi ją – To, o której cię wypisują?
- O 13 chyba – uśmiechnąłem się
- Dobrze, że już wracasz. Dobrze, ja już idę wpadnę z Lou jak będą cie wypisywać. Teraz jadę do Jane zobaczyć jak ona się czuje. – wstała
- Pozdrów ją ode mnie i zapowiedź, że za nie długo się z nią zobaczę.
- Pozdrowię i przekażę! – powiedziała na odchodnym.
Cieszyłem się, że to zakończyłem. Nie chciałem tak tego dalej ciągnąć, bo teraz zdałem sobie sprawę, że na El mi, aż tak nie zależało jak na mojej dziewczynie. Ona była wyjątkowa i wszystko zrobię, aby ją uszczęśliwić. Na nikim jeszcze mi tak nie zależało jak na niej.
Nagle zobaczyłem w drzwiach jakąś młodą dziewczynę, której nie znałem. Miała około 15-16 lat. Spojrzała na mnie zdyszana i weszła do środka.
- Kim jesteś? – zapytałem
- Jestem twoją fanką. – uśmiechnęła się
- A jak się tutaj dostałaś? Przy wejściu jest ochrona. – powiedziałem
- Dostałam się tylnym wejściem. Proszę nie wzywaj ochrony. Ja po prostu chciałam zobaczyć jak się czujesz, bo chłopaki nic nie chcieli mówić. Wszyscy się o ciebie martwią – wyjaśniła
-To miłe, dziękuję. Usiądź proszę – zachęciłem ją gestem. Szatynka nie śmiało podeszła i usiadła.
- Pozwolę ci tutaj zostać, ale pod jednym warunkiem – zacząłem
- Jakim? – zapytała
- Nie możesz nikomu mówić, że tutaj byłaś dobrze? Chcę wszystkich fanów traktować tak samo, no ale jak się tutaj już dostałaś to możemy sobie pogawędzić – uśmiechnąłem się
- Boże, Niall jesteś najwspanialszym idolem na świecie – przytuliła mnie. Cicho jęknąłem, ponieważ moja żebro trochę dało się we znaki.
- Oj przepraszam, emocje mnie poniosły – spuściła wzrok
- Nic się nie stało – uśmiechnąłem się
- Dużo fanów się martwi o ciebie, tylko szkoda, że nie mogę im nic powiedzieć…
- Za niedługo sami się dowiedzą, za jakieś 2 godziny mnie wypisują.
- W końcu! Teraz tylko wyzdrowiejesz i wracacie prawda? – zapytała
- No raczej tak… - nie wiedziałem co jej powiedzieć, a na pewno nie powiem jej o ciąży Jane.
Usłyszałem głośne śmiechy i krzyki z korytarza.
- Oho dzikusy idą – pomyślałem.
Do pomieszczenia z głośnym hukiem wpadli chłopaki. Lou leżał na ziemi śmiejąc się. Nie mógł otworzyć drzwi i jak je mocno popchał to glebną. Norma. Wzrok wszystkich spoczął na fance.
- Kto to jest? – zapytał Liam
- To nasza fanka, która tutaj się zakradła – odparłem spokojnie. Dziewczyna była zszokowana.
- Jestem Lou – zawołał Tomlinson z ziemi machając
- A ja Harry – chciał podać dziewczynie rękę, ale Lou podłożył mu nogę i się wywalił. Teraz oboje leżeli na ziemi śmiejąc się.
- Louis mogłeś mnie zabić! – śmiał się Hazz
- Albo zgwałcić – zaśmiał się Zayn.
*****************
Na wstępie I'M SORRY, że taki krótki, ale zupełnie nie wiedziałam co mam napisać w tym rozdziale. Niallera wybudziłam;D haha pewnie sobie myslicie "w końcu". Pewnie jak większość z was widziała pod tamtym rozdziałem pojawił się hejt. Więc do tego anonima: Masz na prawdę zajebistą odwagę pisząc z anonima. No, a jeśli ci się to opowiadanie NIE podoba i uważasz, je za żałosne jak i mnie to nie musisz tego czytać. Czy ktoś cię tutaj trzyma siłą? Jakoś nie widzę. Nie piszę tutaj "MASZ TO CZYTAĆ, BO CIE ZABIJĘ!" nie. To opowiadanie jest dla tych, którzy chcą to czytać.Ale fakt, miałaś prawo wyrazić swoje zdanie. Powiedziałaś co myślałaś i tyle. A propo tej ciąży to ja nie szukałam wiadomości typu "jak powstaję ciąża" tylko chciałam się dowiedzieć, w którym tygodniu zaczyna bić serce dziecka, bo tego raczej z "podstawowych" wiadomości nie wiemy. A z tym ginekologiem to był żart... ale jak widać nie rozróżniasz ich, to już nie moja wina.
A teraz do dziewczyn, które mnie broniły. Bardzo Wam dziękuję! Widzę, że komuś zależy na moim blogu;) Gdyby nie Wy, to ja nie wiem co! Naprawdę jeszcze raz Wam BARDZO DZIĘKUJĘ<3
a ja znowu daje lin do mojego TT. Zawsze daję follow back<3
https://twitter.com/duda_kinga

29 komentarzy:

  1. Świetny rozdział !

    Zapraszam na mojego bloga : http://five-crazy-girls-and-1d.blogspot.com/

    (♥ Za wszystkie wejścia z góry dziękuję ♥)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeeest zajebisty.! Jak każdy.! ;*
    Wreszcie Nialler się obudził.!!! Jak ja go loveciam xxx
    Haha, dobra ogarniamy ^^
    Z cierpliwością czekam na następny rozdział.!
    Całuski xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje słoneczko mój Kochany Niallerek! Moje kochanie się obudziło i będzie oświetlać swymi boskimi niebieskimi oczyma świat! ♥ Ach chciałabym zobaczyć jak Lou gwałci Harrego xd
    Piękne!
    Też Cię kocham słońce! :*
    A cukierki i tak masz mi przynieść! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. kolejny genialny rozdział! ale mam zaciesz,że Horan się w końcu obudził! tak mi go brakowało w tym opowiadaniu ! *.* no i cieszę się, że zakończył to z El ... -,- niech nie zmarnuje wspaniałego związku z Jess to świetna dziewczyna i oni powinni...muszą być razem! : 3
    czytam twojego bloga ... i codziennie wchodzę z nadzieją czy zastanę tu nowy rozdział . mam nadzieję, że szybko dodasz nn .
    aa i nie przejmuj się jakimiś pojebanymi hejterami -,- po prostu zazdroszczą ci talentu.. bo naprawdę go masz! nie bierz do siebie tych zbędnych komentarzy , mas pisać dalej! xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny ! Az mi slow brakuje ! Niall wreszcie ! :D Haha Lou Harry i Zayn rozwalaja system :p @gabka17

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział *.* Niall nareszcie <3 ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Po cholere przejmowac się ludźmi którzy nawet nie mają odwagi powiedzieć tego co myślą w prost a nie przez anonima . Piszesz świetnie , i jeden kolo nie może nic zrobić :D Masz swoje własne fanki ! Wiesz zawsze musi znaleść się ktoś, kto z zazdrosći pisze bzdury ...... Czekam na następny rozdział , ja codziennie wchodziłam na twojego bloga i sprawdzałam , czy jest coś nowego . I wiem , że to twój blog ale fajnie by było, żeby się wydał ten romans Nialla i El ; p Czekam na następny ! I jeszcze raz masz talent !

    OdpowiedzUsuń
  8. No no fajny rozdział czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, że Naill już się obudził. Nie przejmuj się jakimś anonimem, bo nie warto. A tym czasem zapraszam do mnie na 26 rozdział :
    http://butyouareperfecttomee.blogspot.com/
    Pozdrawiam Dominika :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bosko!!!!!!!Czekam na następny!!!!OLA:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na następny rozdział!
    Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć!! Nominowałam cię do Versatile Blogger Award tu znajdziesz więcej informacji:
    http://onedirectionawww.blogspot.com/2013/03/versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny,ale mogłabyś coś napisać o Zaynie plosieeeee

    OdpowiedzUsuń
  14. Boski rozdział <3
    Kocham twojego bloga ;)
    Nie przejmuj się tym co mówią inni. Nie warto. A jak im się nie podoba to niech wypierdalają. Bo my chcemy żebyś pisała dalej, dalej i dale ;)
    Nie przestawaj pisać :*
    ~~Klaudia <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeej.. Horanek się wybudził ! *-* <3 A z tą fanką to nie zły pomysł. :) Czekam na kolejny. ;*** Ps. Nie rozumiem osób, które hejtują blogi. No proszę was.. Jak dla mnie to jest to żalosene.. Trzymaj się xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział bardzo fajny! Czekam ma na następny! Zapraszam na mojego bloga http://dream-love-friendship.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. genialny rozdział! Ciesze się, że Niall i El zerwali i oczywiście że mój blondasek się wybudził <3 Teraz jak Jane wróci do zdrowia do bd idealnie.
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. O matko, matko, matko, matko,matko, matko, matko, matko, matko,matko!
    Niall się obudził nareszcie o matko!!!
    Końcówka mnie rozwalił!Dawaj dalej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozdział, że aaaaa ! W końcu się obudził, a z Jane już leeepiej !! Czekam nn <3
    Wiem, że prosiłaś o to bym Cię nie nominowała, ale nie musisz dodawać tej nominacji :D Wystarczy, że mam satysfakcję, że czytam tak wspaniałego bloga i mogę się nim pochwalić! Oczywiście w twoim imieniu ! Że to ty piszesz żeby nie było, że się podszywam czy cuś :* Heh.

    Nominowałam Cię do The Best Blog Award ♥.♥
    http://foreverbewithyou-opowiadanieo1d.blogspot.com/p/nominacje.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Znalazłam twojego bloga przypadkiem. 61 rozdziałów przeczytałam w 3 dni ;D Będę codziennie zaglądać :) A poza tym bardzo przyjemnie się czyta :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej!
    Razem z moją współwariatką nominowałyśmy twojego bloga do Versatile Blogger Award. :)
    Więcej informacji ---> http://kiziaigieniaprzedstawiaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. super zapraszam na http://niallandann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny rozdział <3 genialne *_*

    OdpowiedzUsuń
  24. [SPAM]
    Jenny, od początku była inna niż wszyscy. Inaczej się odżywiała. Głównie jadła same warzywa i owoce. Jej rodzice tak na prawdę nie byli jej biologicznymi rodzicami. Kiedy miała 3 latka ,ktoś podrzucił ją pod drzwi jej obecnego domu.W jej rodzinnej miejscowości jej matka zabiła ,kiedyś człowieka ,a potem popełniła samobójstwo. Jej tato się załamał i wraz z Jenny, wyprowadzili się z wioski do miasta -Atlanty.Czasem jednak przyjeżdżał tam do wuja Jenny.Jedno przypadkowe wydarzenie i Jenny musi wyprowadzić się od swojego ojca i przenieść się do wuja. Z czasem w jej życiu dzieją się niewyjaśnione wydarzenia. Jenny odkrywa ,że nie jest taka sama jak wszyscy. Chce za wszelką cenę chce odkryć ,kim jest i co się stało z jej biologicznymi rodzicami ,a pomaga jej w tym chłopak o imieniu Niall. Przyjaźń ? A może coś więcej?Nazywa się Jenny Rossum ,a oto jej historia.
    http://rember-the-name.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Hehe najlepsze było na końcu z tym gwałtem ! :]

    Zapraszam na mojego bloga : http://you-will-always-be-my-love.blogspot.com/

    Dopiero pierwszy rozdział, ale cóż

    OdpowiedzUsuń
  26. oo Niall <3 lovelovelove <3

    kto to ta fanka ? :o ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. oo Niall <3 lovelovelove <3

    kto to ta fanka ? :o ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. -Louis,mogłeś mnie zabić!!!!
    -Albo zgwałcić...
    *¡*

    OdpowiedzUsuń