sobota, 16 marca 2013

ROZDZIAŁ 59 CZ.2

OCZAMI HAZZY
- Dlaczego ta operacja tak długo trwa? – zapytałem siedząc pośród moich najlepszych przyjaciół – Już 3 godziny to trwa. Ile jeszcze?!
- Ta operacja na pewno musi trochę potrwać, wszystko będzie dobrze – przytuliła mnie Lill.
Poczułem wibracje w moim telefonie. Szczerze nie miałem ochoty teraz z nikim gadać. Wyciągnąłem aparat z kieszeni moich jeansów. Dzwonił Paul.
- Harry co się dzieje? Dlaczego w telewizji huczy, że pobiłeś Jane?! – wykrzyczał do słuchawki
- Tak pobiłem ją! Tak ją pobiłem, że leży na stole operacyjnym! – odparłem wkurzony
- Nie tym tonem. Powiedz spokojnie co się stało – powiedział już opanowany manager
- Jane ma operację, bo miała guza na mózgu, w domu straciła przytomność. – wymamrotałem .
OCZAMI JESSICY
Siedziałam w szpitalu, przy łóżku Nialla. Chłopak dalej się nie obudził. Lekarze jednak widzą znaczną poprawę. W każdej chwili może się on obudzić. Powoli zaczęłam się martwić o pozostałych. Dlaczego oni jeszcze tu nie dotarli? Mieli być jakieś 2 godziny temu. Wzięłam telefon i wybrałam numer Liama. Nacisnęłam zieloną słuchawkę i czekałam, aż ktoś odbierze.
- Tak – odezwał się Payne
- Hej, no gdzie wy jesteście? – zapytałam
- W szpitalu – odparł
- A to już idziecie?
- Jesteśmy w innym szpitalu – powiedział smutno
- Ale jak? Co się stało? – zapytałam przerażona
- Jane. Przepraszam musze kończyć, właśnie ją wywożą z sali, potem do ciebie zadzwonię – rozłączył się.
Co takiego mogło się jej stać? Samochód ja potrącił? Ktoś ją napadł i coś jej zrobił? Po mojej głowie pojawiało się różne czarne scenariusze.
Nagle do pomieszczenia weszła Eleanor. Na mój widok trochę się zmieszała i zrobiła jeden krok do tyłu.
- Hej – przywitała się
- Hej.
- Jak tam nasz blondasek? – zapytała podchodząc do łóżka. Gdy na niego popatrzyła dostrzegłam w jej oczach blask.
- A nawet dobrze. Wiesz co ja zaraz wracam, idę po coś do picia. Posiedzisz z nim chwilkę?– powiedziałam wstając.
- Jasne – odparła z uśmiechem.
Kupiłam sok multiwitaminowy i wracałam do sali. Przed wejściem jednak się zatrzymałam. El siedziała koło blondyna trzymając go za rękę.
- … tak już nie może być. – mówiła do niego. Weszłam do środka pomieszczenia. Dziewczyna widząc moją obecność, od razu puściła rękę Irlandczyka i drętwo się do mnie uśmiechnęła.
- Tobie też kupiłam – wyciągnęłam rękę z butelką w jej kierunku.
- Nie dzięki, ja już się będę zbierać. Mam jeszcze parę spraw do załatwienia. – odparła wstając.
- Jasne – odkręciłam butelkę.
Dziewczyna wyszła. Zaczęłam się zastanawiać o co jej chodziło. Jednak nie miałam dziś na to ochoty. Martwiłam się o Jane, o Nialla. Zadawałam sobie pytanie: ile on jeszcze może być w tej śpiączce? Bałam się o miłość mojego życia, że już zawsze taki może być.
OCZAMI HARREGO
Skończyłem rozmawiać, z Paulem i wsunąłem telefon do kieszeni.
- Chodzą plotki, że pobiłem Jane – schowałem twarz w dłoniach
- Ci papparazi nigdy nam nie dadzą spokoju! – wkurzył się Zayn
- Niestety taką cenę płacimy – odparł Liam
- Chociaż raz mógłbyś dać spokój z tymi twoimi złotymi myślami - prychnął Lou
- Masz coś do moich złotych myśli? – bronił się Payne
- Tak, one są tandetne – odparł Boo Bear i odwrócił się do Daddiego plecami.
Po pomieszczeniu rozległ się dźwięk dzwoniącego telefonu. Liam wyciągnął swojego blacberry i odebrał. Wydawało mi się, że rozmawia z Jess, bo mówił coś, że jesteśmy w innym szpitalu. Nagle drzwi prowadzące do sali otworzyły się. Wyszła z nich pielęgniarka i przytrzymała drzwi. Liam w tym czasie zakończył rozmowę. Zobaczyłem, łóżko wyjeżdzające, na którym leżała Jane. Oczy miała zamknięte, a głowę całą obandażowaną. Wstałem na równe nogi.
- Operacja powiodła się bez większych komplikacji, ale teraz najważniejsza jest pierwsza godzina - powiedział do mnie Collins widząc moją zmartwioną minę.
- Boże, kamień z serca. Dziękuję panie doktorze – uściskałem go ze łzami w oczach.
- Nie masz za co dziękować Harry, nie masz za co – odparł i poszedł dalej.
NASTĘPNEGO DNIA
OCZAMI JANE
Powoli otworzyłam moje powieki. Obraz był niewyraźny więc parę razy zamrugałam. Zobaczyłam przed sobą loczka. Mrugnęłam jeszcze parę razy, a jego twarz się wyostrzyła.
- Jane – wyszeptał zielonooki
- Harry? – zapytałam
- Jane wszystko się udało! Żyjesz i już jesteś zdrowa – pocałował moją dłoń.
Odetchnęłam z ulgą. Do pomieszczenia weszła pielęgniarka.
- O już się pani obudziła. Dlaczego pan nie wołał lekarza? – zwróciła się do brązowowłosego
- No ona się wybudziła dosłownie minutę temu, zdążyłem z nią zamienić 2 słowa – tłumaczył się
- Dobra, dobra. – zaśmiała się kobieta i wyszła. Po chwili wróciła z Collinsem.
- Jak się czujesz? – zapytał
- W miarę – odparłam
- Nic cię nie boli?
- Nie. – pokręciłam głową
- Świetnie. – uśmiechnął się – Za jakąś godzinę będzie zmiana opatrunków.
2 DNI PÓŹNIEJ
OCZAMI HAROLDA
-Cześć kochanie – przywitałem się z moją narzeczoną całując ją w policzek – Jak się czujesz?
- Już lepiej – uśmiechnęła się
- Dziś ci przyniosłem banany, mandarynki, jabłka… - miałem dalej kontynuować, ale dziewczyna mi przerwała
- A ciastka masz? Albo czekoladę? – zapytała szeptem
- A dlaczego szepczesz? – zapytałem w taki sam sposób
- Nie wiem – zaśmiała się
- Nie kupiłem, ale jak chcesz to mogę skoczyć – już miałem wychodzić. Niebieskooka złapała mnie za nadgarstek.
- Żartowałam głuptasie. Kiedy przyjdzie nasza paczka? W ogóle co u Nialla, jak on się czuje? – wypytywała
- Niall dalej bez zmian, no tylko tyle wiemy, że żebra się zrosły i noga, ale to on wszystko musi dokładnie przetestować. Ale dalej się nie obudził. Lekarze nie wiedzą kiedy to nastąpi. Mówią, że się są jasnowidzami, ale za parę dni powinno już być dobrze. A oni teraz są u Nialla z Jess, a do ciebie przyjdą po południu. El też ma z nimi przyjść. Ostatnio miała sesje i musiała się dużo uczyć. – opowiedziałem
- Zaczyna mi się tu nudzić. – przyznała łupiąc banana
- No, ale cały dzień z tobą siedzę, a wcześniej to i noc i ci się nudzi? No wiesz, nie spodziewałem się tego po tobie! Strzelam focha na ciebie! – „obrażony” odwróciłem się do niej bokiem. Kontem oka zauważyłem, że dziewczyna próbuje mnie przytulić, lecz kroplówka jej to uniemożliwiała.
- No chodź tu nie sięgnę tak daleko! – muskała moje ramię opuszkami lewej ręki, ponieważ dalej nie mogła sięgnąć.
- To łaskocze – zaśmiałem się
- No to mnie przytul! – powiedziała zniecierpliwiona. Uśmiechnąłem się i przytuliłem do niej.
- Miałam dziś rano badania – wzięła z szafki mandarynkę
- Poczekaj, pójdę do lekarza – poinformowałem ją
- Ale po co? – zapytała zdezorientowana
- Chcę się dokładnie dowiedzieć, czy wszystko jest dobrze – pocałowałem ją w czoło.
Wyszedłem z sali i skierowałem się do pokoju lekarzy. Jednak niedaleko napotkałem doktora.
- Dzień dobry panie doktorze – przywitałem się
- O dzień dobry – uśmiechnął się na mój widok
- Przychodzę do pana, żeby się dowiedzieć, jakie są wyniki Jane. Coś wspominała, że miała jakieś badania.
- Tak, rano zrobiliśmy, aby się dowiedzieć, czy wszystko goi się jak trzeba.
- I? – zapytałem
- Najgorszy czas jest już za nią, teraz to już będzie tylko lepiej. Mam do pana pytanie. Wiem, że raczej powinienem o to zapytać, pannę Nowak, ale jak pan tu już jest to skorzystam z okazji. – spojrzał na mnie zmieszany
- Słucham – powiedziałem. Nie wiedziałem jakiego pytania mogę się spodziewać.
*********************
Hejo!! I jak może być? No ten rozdział nawet szybko napisałam z tych nudów w domu;) Mam nadzieję, że sie wam podobał. A dziś zerkałam na komentarze. Były 2 nowe i nic w tym dziwnego, że były one w języku angielskim. W pierwszym z nich ktoś sie podał za tego prawdziwego Lou i mi sie oświadczył. Normalnie sikałam ze śmiechu jak to sobie czytałam. No, ale jeśli ten ktoś rozumie co tu pisze to niech wie, że przyjmuję oświadczyny! Haha jestem jak Niall! haha <3
Pozdrawiam:)

29 komentarzy:

  1. świetne ciekawe o co spyta lekarz '

    zapraszam --- http://niallandann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam dużo opowiadań tego typu i chyba wiem o co zapyta lekarz, ale nie jestem pewna, więc nie zepsuję tej radości innym czytelnikom :P Kiedy kolejny odcinek???

    OdpowiedzUsuń
  3. Ejj!! Musiałaś kończyć w takim momencie?? ;p ale chyba tak jak @Rainbow Rose domyślam się o co zapyta lekarz.. ;D rozdział świetny, czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zabiję cię(żąrtuje:P)! Musiałaś w takim momencie?? Czeka na next:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Super:) Też chcę, żeby mi się ktoś oświadczył! Ktoś chętny??Haha taki żarcik.
    Czekam na next:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oki to co czy zostaniesz moją męzem / zoną ? ;P

      Usuń
  6. kolejny zajebisty rozdział ! *o*
    domyślam się co lekarz chce się zapytać Hazzy, ale zatrzymam to
    dla siebie.. bo możliwe że się mylę : 33
    aż mi się łza w oku zakręciła (oczywiście ze szczęścia)
    jak czytałam to że się wybudziła i Harry taki szczęśliwy !
    mam nadzieję , że teraz już wszystko będzie dobrze .. znów
    będą szczęśliwi itd !
    kiedy następny? błagam dodaj szybko ! : 3
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://live-while-we-arre-young.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ehhh ty to zawsze zostawisz lekki niedosyt ... i za to uwielbiam cie czytac ;* <3 zapraszam do siebie dopiero zaczynam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej :) Muszę napisać, że uzależniłam się od twojego bloga! Jest po prostu świetny! Ten lekarz na końcu mnie przeraził. Nie mam bladego pojęcia o co on może zapytać. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. aww *.* przerwac w takim momenice ? Ahgjcxmnshaui normalnie hahah xd Kiedy nastepny *.* ? Kocham to :* @gabka17

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham to opowiadanie :* pisz dalej!!!
    tu masz link do mojego bloga:
    http://one-way-or-other.blogspot.co.uk/
    pozdrawiam i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeej zajebisty.! <3
    Czekam na następny + błagam szybko.! *.*
    Jula ;*
    http://i-just-call-to-say-iloveyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Awww! Ciekawe o co się zapyta lekarz... Mam pewne podejrzenia, ale wolę się nimi nie dzielić bo jeszcze ktoś uzna mnie za wariatke ^^
    pozdrawiam i czekm na nastpęny ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger Awards :D

    Więcej u mnie: http://five-crazy-girls-and-1d.blogspot.com/2013/03/the-veratile-blogger-award.html ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Oby ci się częściej nudziło :D
    Dodawaj szybko nn

    OdpowiedzUsuń
  15. Boskie jak zawsze!!! Ciekawe jakie mu pytanie zada??? ;P
    Dawaj następny!!! Nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym zaprosić Cię na mojego bloga o 1D: http://youaremyfuckingwonderland.blogspot.com/ Napisałam dopiero prolog oraz pierwszy rozdział i bardzo chciałabym poznać Twoją opinię:3 To dla mnie bardzo ważne! Jeżeli Ci się spodoba i dodasz mnie do obserwowanych to oczywiście się odwdzięczę.

    OdpowiedzUsuń
  17. No i co? Jakie pytanie?! Może o jej matkę? No pisz szybciej ^^ :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Bosko!!!!!OLA:P

    OdpowiedzUsuń
  19. cudeńko!! Czekam na następny! Zapraszam na mojego bloga http://dream-love-friendship.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ejj musiałaś skończyć?!FOCH!Rozdział cuuudowny!Daj kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  21. super ,blog zapraszam do mnie http://nataliaellwart.blogspot.com/ mam nadzieję , ze możesz mi doradzić bo piszesz super opowidania i wzoruje sie na tb ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Laska , dawaj następny rozdział ;)
    Już nie mogę się doczekać <3
    ~Klaudia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Suuuper. :D
    Zapraszam do mnie http://opowiadaniehappy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytam ten blog od początku , niestety zawsze byłam tak zaczytana ,że po prostu nie miałam czasu na komentarz :) Wszystkie rozdziały S-U-P-E-R !
    Te czytałam z piosenką w tle : Ola-Jej ostatni rok.
    Pozdrawiam Kornelia :**

    OdpowiedzUsuń