niedziela, 22 lipca 2012

ROZDZIAŁ 30 CZ.2

- Jak mogłaś mi nie powiedzieć? – zapytała z żalem
- Ale o czym? – odpowiedziałam pytaniem
- O tym – zaczęła mi wymachiwać jakąś gazeta przed nosem.
- O gazecie? – dalej nie rozumiałam o co jej chodzi
- O tym – zaczęła kartkować strony gazety.
W końcu się zatrzymała i podała mi. Serce zaczęło mi szybciej bić, a oddech stał się płytki i nierówny. Zerknęłam na artykuł, którego tytułem był:
„Harry Styles żegna się z dziewczyną!”
Zobaczyłam zdjęcia z lotniska, jak spacerujemy za ręce itp. Spojrzałam na Justynę. Starałam się wyglądać na spokojną.
- I co w związku z tym? –zapytałam
- Jak to co?! – wybuchnęła i wyrwała mi gazetę – „Jane Nowak, leci do Polski, swojego ojczystego kraju. Na lotnisku, żegna ja cały zespół wraz z jej chłopakiem Harrym Stylesem i przyjaciółką Jane jak i jednocześnie dziewczyna Zayna Malika: Lilly (Angi).” Dlaczego ta dziewczyna Harrego ma tak na imię jak ty w przekładzie na angielski? Dlaczego leci do swojego ojczystego kraju, którym jest Polska? Dlaczego ona ma przyjaciółkę o imieniu Lilly? Dlaczego ona wygląda tak jak ty?! – uniosła się. Z trudem powstrzymałam łzy.
- Nie wiem, to czysty przypadek – starałam się, a by głos mi się nie załamał.
- Wiem, że to ty – odparła stanowczo
- Tak to ja i co z tego?!
- Dlaczego mi nie powiedziałaś – zapytała spokojnie
- Nie chciałam – odpowiedziałam krótko – Nie chciałam nikomu tutaj powiedzieć. Po co? Po to, żeby inni mnie za to pokochali, a inni znienawidzili? I tak już do Londynu nie wrócę, a to, że piszą o mnie w gazecie, też nic nie zmieni. Nie mogę wrócić do Londynu chodź bym chciała, a bardzo tego chcę. – osunęłam się na ziemię i schowałam twarz w dłoniach płacząc. Poczułam jak Justyna mnie przytula.
- A twój tata wie, że z nim chodziłaś? – zapytała
- Dalej z nim chodzę. Tak wiedział, nie raz Harry był u nas, reszta zespołu też. – spojrzałam na nią zapłakanymi oczami.
- To dlatego mówiłaś, że miałaś tam kolegę, który dużo jadł. Tym kolegą musiał być Niall.
- Tak, Nialler – zaśmiała się – On pochłania naprawdę dużo jedzenia, ale jest zajebisty. Jego poczucie humoru i miłość do Nando’s mnie rozwala.
- Opowiesz mi cos o nich? – zapytała
- Chętnie, ale teraz musze się zbierać, bo jestem umówiona.
- Oj to sorki. Nie przeszkadzam ci już więcej. Pogadamy kiedy indziej. I przepraszam. Pa – powiedziała i wyszła.
Wstałam z ziemi i otarłam łzy. Usłyszałam z pokoju jak dzwoni mój telefon. Szybko do niego pobiegłam i pospiesznie odebrałam.
- Halo – odezwałam się
- Jane no gdzie ty jesteś zimno mi się robi – odezwał się głos Michała
- Chodź do mnie na 4 piętro, mieszkanie numer 12.
- Dobra już ide – powiedział i się rozłączył.
Poszłam do łazienki ogarnąć jakoś mój rozmazany makijaż. Gdy już zdążyłam zmyć stary makijaż i nakładać nowy zadzwonił dzwonek do drzwi. Pospiesznie poszłam je otworzyć. Stał w nich zmarznięty czarnowłosy.
- Właź – pociągnęłam go do środka – długo tam stałeś? – zapytałam idąc do kuchni
- Wiesz, że lubię być wcześniej, żeby się nie spóźnić – odezwał się jego głos z salonu
- Przepraszam, miałam niezapowiedzianą wizytę –wyjaśniłam zalewając wrzątkiem herbatę. Wcisnęłam trochę cytryny, wzięłam cukierniczkę i zaniosłam Michałowi.
- Proszę – posłałam mu promienny uśmiech
- Dziękuję – odwzajemnił uśmiech.
- Włącz sobie telewizor, rób co chcesz, czuj się jak u siebie jak jeszcze musze się przebrać. – powiedziałam wchodząc do łazienki.
- Spoko – usłyszałam.
Dokończyłam robić make-up szybko poszłam do pokoju. Przebrałam się, wzięłam potrzebne rzeczy i wyszłam z pokoju.
- możemy iść – zwróciłam się do brązowookiego.
Szybko jeszcze napisałam tatowi kartkę, że idę z koleżanką do kina i nie wiem kiedy wrócę. Wzięłam torbę i wyszliśmy. Usłyszałam na klatce schodowej głos taty.
- O kurwa – wyrwało mi się – Szybko w górę – pociągnęłam za rękaw Michała. Ten posłusznie poszedł za mną. Przeszliśmy moje mieszkanie i skierowaliśmy się wyżej. Stanęliśmy tak, żeby mój tata nas nie zauważył. Usłyszałam jak otwiera drzwi, a potem je zamyka.
- Az tak nie toleruje tego, że zadajesz się z chłopakami? – zapytał
- Wciąż nie może uwierzyć, że jego mała córeczka dorasta i zamiast prowadzić wojny z chłopakami to się z nimi kumpluje.
Wyszliśmy i się skierowaliśmy w stronę rynku. Gdy już tam doszliśmy, znaleźliśmy Sylwię i poszliśmy do Kijna. Bidulka jeszcze się nie otrząsnęła, że „najładniejszy” chłopak w szkole ją kojarzy.
Wybraliśmy ”Szepty”. Kupiliśmy masę popcornu, po dużej coli i jakieś żelki. Weszliśmy na salę kinową i zajęliśmy miejsca. Koło mnie siedział Michał, a koło niego Sylwia. Zobaczyłam, że jakąś dziewczyna z rzędu niżej gapi się na nas. W końcu wstała i podeszła w nasza stronę.
- Trójkącik? – zwróciła się do Michała
- Co ty tu robisz? – zapytał
- Będę oglądać film, zabronisz mi? – zapytała
- Nie, nie zabronię, ale chce żebyś usunęła się, bo nic nie widzę – odparł spokojnie
- Jak możesz? Jeszcze dwa tygodnie temu zapewniałeś mnie, że jesteś gejem i nic do dziewczyn cie nie ciągnie, a tu proszę znalazłeś sobie dwie nowe zabawki! I jak, fajnie się rżnie dwie naraz?! – rozpłakała się – Wiesz co jesteś zwykłą świnią! – krzyknęła i wyszła z Sali.
- Uuu ale ci pojechała – przyznałam – powiedziałeś jej, że jesteś gejem?
- Tak w niektórych przypadkach trzeba – odparł wygodnie siadając.
Światła zgasły, a film się zaczął. W świecie horrorów już chyba mnie nic nie zaskoczy. W trakcie filmu zauważyłam, że Sylwia przytula się do ramienia Michała. Ten widok mnie rozśmieszył, bo przypomniałam sobie jak przed filmem zapewniała mnie, że nie boi się horrorów.
*******************
Hej wam;) no jest 30 rozdział;) Mam nadzieję, że będziecie z niego zadowoleni;P Nie rozpisuje sie, bo nie mam o czym pisać, tylko ta jedna jedyna prośba KOMENTUJCIE!

6 komentarzy:

  1. Buhahaha ta sytuacja w kinie mnie rozwaliła!
    "Jeszcze dwa tygodnie temu zapewniałeś mnie, że jesteś gejem i nic do dziewczyn cie nie ciągnie, a tu proszę znalazłeś sobie dwie nowe zabawki! I jak, fajnie się rżnie dwie naraz?!"
    Hahaha Zajebisty rozdział! A i jestem numerem jeden! ;d Pisz następny i hmm czekam na pojawienie się kogoś nowego! Wiesz o co kaman...^^ Będzie gwałt!
    Nie no ty byś takiego czegoś nie napisała! ;d
    Codź dalej mam taką cichą nadzieję!
    Hah Ale serio piszesz zajebiście To jedyny blog jaki czytam poza bromancami, którymi żyję! ;d
    Następny już! ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział.!
    czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piszesz super. Na serio!!! a ta sytuacja w kinie... zgadzam sie z "angi" pisz dalej świetnie ci to idzie. szybko dodawaj kolejne części!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurde. sorka ostatnio nie wchodziłam na bloga xd to już wiem dlaczego sie wkurzyłam :)
    super rozdział i czekam na nn :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. o rany całe dotychczasowe opowiadanie brdzo mi się podoba, czasem nie mogłam się pochamować od śmiechu a czzasem od płaczu. czkam na kolejne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń